Spekulacje na temat Brexitu

Pomimo przyspieszenia prac związanych z wyjściem UK z Unii Europejskiej, nie milkną spekulacje na temat ewentualnych działań mających jednak mimo wszystko proces ten opóźnić, blokować lub nawet anulować. W tle zeszłotygodniowej dyskusji związanej z opublikowaniem Białego Dokumentu, pojawiły się kolejne spekulacje dotyczące powtórki szkockiego referendum o niepodległość. Ross Greer, członek szkockiej Partii Zielonych w miniony weekend stwierdził, że decyzja na temat referendum zostanie podjęta w najbliższych tygodniach.

Szkocki Brexit

Brexit a Szkocja

I mimo, że prawdopodobieństwo odłączenia się Szkocji od Królestwa jest raczej niewielkie, to wszystkie spekulacje związane z Brexitem skutecznie zwiększają niepewność funta. Ciężko prognozować kurs funta w takiej sytuacji, jednakże nawet sama decyzja o powtórnym głosowaniu nad secesją Szkocji mogłaby wywołać olbrzymią presję na funcie szterlingu, tym bardziej jeżeli zbiegłoby się to w czasie z uruchomieniem procedury opuszczenia UE Przez Wielką Brytanię.

Brexit a Konserwatyści

W dzisiejszym dniu warto również zerknąć na kurs funta w kontekście pojawiających się informacji o blokowaniu Brexitu. Pomijając szkockich polityków, warto przyjrzeć się grupie parlamentarzystów z Partii Konserwatywnej, którym ostra linia negocjacji z Unią Europejską całkowicie się nie podoba. Słowa premier Theresy May wpłynęły na notowania funta, który zachowywał się słabiej (można w związku z tym prognozować delikatny wzrost poprzez odbicie). Nie można jednak oczekiwać zbyt wielkiego wzrostu – proces Brexitu rozpocznie się raczej zgodnie z planem, tj. już za miesiąc na początku marca, a rozpoczęcie procesu nie wpłynie pozytywnie na kurs funta.

Brexit a przedsiębiorcy

Dodatkowym bodźcem może być, wg sondażu The Standard, opinia liderów biznesu o już zauważalnych skutkach Brexitu. Aż 58% ankietowanych uważa, że ich biznes już teraz odnotowuje straty (w porównaniu do okresu przed ogłoszeniem wyników referendum), podczas gdy zaledwie 11% odczuło pozytywne skutki spowodowane zmianami politycznymi i ekonomicznymi. Przedsiębiorcy są jednak ostrożni w planowaniu i próbach przewidywania przyszłości, aczkolwiek zgodnie zauważają, że widmo podniesienia taryf i ceł po wyjściu z Unii Europejskiej jest realnym zagrożeniem.

Łącząc wszystko w jedną całość, w jednym narożniku mamy premier Theresę May, a w drugim szkotów, konserwatystów oraz przerażonych przedsiębiorców. Jedyną linią obrony premier jest na chwilę obecną obietnica możliwości wypowiedzenia się na temat samych negocjacji z Brukselą (jednak nie jego toku). Nie jest to pocieszające, a obawy parlamentarzystów o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia (co odbije się negatywnie na gospodarce) może wpłynąć na decyzję społeczeństwa o zagłosowanie na Partię Pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *